Selye i bóbr
Słuchanie jak Heraklit prowokuje Parmenidesa wytrąciło mnie z wcześniejszego odczucia pogodnej równowagi. Oddalam się od nich wąską, zarośniętą ścieżką. Na pociemniałym zwalonym pniu odpoczywa lekarz fizjopatolog i endokrynolog Hans Hugo Selye.
– Więc jednak potrzebujesz czasem chwili relaksu! Napisałeś 1400 artykułów oraz ponad 30 książek na temat stresu i myślałam, że znów nie uda mi się spokojnie porozmawiać z tobą!
– Zobaczyłem tu ślady bobrów – tłumaczy ze śmiechem swoją nietypową bezczynność badacz, który długo mieszkał i pracował w Kanadzie. A to kraj, w którym przyjęto ustawowo od 1975 r. oficjalny symbol zwierzęcy: bobra.
– Chwile wytchnienia wśród wilgotnych mchów, oślizgłych, pociętych gałęzi, zabłoconych kamieni… – sceptycznie wyliczam – Dla mnie to szansa na kolejne badanie stresu… A w tym błocie widzę nawet odciski opuszków i pazurów z zaznaczoną błoną pławną!
– Tak; to ślady bobra. A to zwierzę chroniące ludzi przed suszą i powodzią. Ty go odbierasz jako „stresor”, czyli bodziec lub sytuację, która wyzwala reakcję stresową. Stresorami mogą być zagrożenia, trudności w życiu codziennym, wymagające zadania czy konflikty interpersonalne. Dla ciebie to możliwość spotkania bobra?
– Oj; to wcale nie jest zabawne! Wiesz jakiej wielkości on ma zęby? – sprawdzam nerwowo zegarek. Bobry rozpoczynają swoją aktywność wraz z zapadającym zmierzchem, zazwyczaj około godziny 16:00. Ale dziś dzień jest dłuższy: wyjdą ze swoich żeremi na około godzinę przed całkowitym zapadnięciem zmroku, więc jeszcze nie teraz.
– Wśród ludzi jest duża różnorodność stresorów – dr Stress przygląda mi się – ale stres nie zawsze jest destrukcyjny – odpowiednie zarządzanie dystresem może ograniczyć jego negatywne skutki, natomiast umiejętne wykorzystanie eustresu może przynieść każdemu wiele korzyści.
– Dzięki twojemu pojęciu stresu mogę dokładniej zanalizować uczucia i podejmowane decyzje, zrozumieć skutki. Dla ciebie stres to stan objawiający się specyficznym zespołem wszystkich niespecyficznych zmian w układzie biologicznym. To różna nieswoista reakcja organizmu na wszelkie stawiane mu wyzwania.
– Tak; i przez 50 lat badałem to zjawisko, jego wpływ na człowieka aż studenci zaczęli nazywać mnie: dr Stress – uśmiecha się

