Prawda
-
Prawa Neapolu
Rozdrażniony uliczny sprzedawca cudownej wody obrzuca Vica niechętnym spojrzeniem: – Och; to przecież nasz wielki filozof! A czy wie, czym się różni od zwykłego człowieka? Zwykły człowiek myśli, że wie, a filozof wie,…
-
Prawda pewna, a rzecz prawdziwa
Przeciągam się leniwie w słabym jeszcze słońcu na schodach Uniwersytetu w Królestwie Neapolu. Aż tu dochodzą mnie kłótliwe głosy studentów spierających się o nowe teorie naukowe. Nazwisko Newtona pada często. Ktoś rozpaczliwie broni…
-
Natura prawdy Vica
W ciepłym świetle popołudniowego słońca Giambattista Vico przegląda znudzony kolejny podręcznik retoryki. – Przyda się do wykładu? – zagaduję – Niestety, będzie musiał, bo wciąż jeszcze wykładam tu – wskazuje fasadę Uniwersytetu w…
-
CHÉNG. Część 4
Śledzę taneczny ruch pędzla po papierze. Ogród, ten czas i poeta, nawet moja radość z tego spotkania – wszystko wpisuje się w ruch miękkiej tkanki włosia, która przekazuje nieomylnie każde drgnięcie dłoni. –…
-
CHÉNG. Część 3
Ni Zan przegląda zbiór papierów i jedwabi kaligraficznych. Widzę, że nie mają idealnie gładkiej powierzchni i właściwie to; nie są nieskazitelnie białe. – Prawda jest również pojęciem epistemologicznym, związanym z innym niż na…
-
CHÉNG. Część 2
Ni Zan śmiałymi pociągnięciami pędzla maluje drzewo na tle zagajnika. – Rzeczy posiadają własną, naturalną moc, która w swym pierwotnym stanie jest niebywale krucha i delikatna. Jednak odnalezienie w sobie tej mocy daje…
-
CHÉNG. Część 1
Ni Zan wśród zwojów swojej bogatej biblioteki pochyla się nad malowanym pejzażem w oszczędnym, chłodnym, wprost szkicowym stylu. Jego lekkim gestem zaproszona, podchodzę. – Twoje drzewa są nierealistyczne… – Tak! – wydaje się…
-
Episteme – dar bogini
Wiosenne słońce ogrzewa delikatnie ziemię w ogrodzie i pozwala mi wysiać nasiona kwiatów, którym nie przeszkadza wciąż jeszcze niska temperatura. To floks gwiaździsty, groszek pachnący, powój trójbarwny i chabry, astry, lwie paszcze, niecierpek.…
-
Weryfikacja a realizm wewnętrzny Putnama
W codziennym pośpiechu nawet pojedyncze sprawdzenie czy coś, co przyjmuję za prawdę jest nią faktycznie, wydaje się wystarczać. Taką niedbałość później nazywam nieostrożnością, gdy trzeba uporać się z konsekwencjami wzięcia podłości, fałszu, złych…
-
Kryteria prawdy
Chłód zatrzymuje w zacienionych miejscach ogrodu nieliczne skupiska śniegu. Przyglądam się krzewom kwitnącym wiosną: tradycyjnie żółtej forsycji, której zdrewniałe sadzonki zakopuję, by się ukorzeniły i białej forsycji – nowości w tym ogrodzie. Oprócz nich…