Prawda

CHÉNG. Część 1

Ni Zan wśród zwojów swojej bogatej biblioteki pochyla się nad malowanym pejzażem w oszczędnym, chłodnym, wprost szkicowym stylu. Jego lekkim gestem zaproszona, podchodzę.

Twoje drzewa są nierealistyczne…

– Tak! – wydaje się być z tego dumny – Pełny brak realizmu jest bardzo trudny i mało komu udało się go osiągnąć.

– Brakuje ci tuszu?

Och; nie! – śmieje się – gdybym chciał odzwierciedlić prawdziwie cały ten widok, faktycznie, użyłbym dużo większej ilości tuszu. Ale prawdę tego miejsca i czasu można tylko zasugerować.

– Wygląda dość surowo, chociaż jest tym i szczerość… Chciałabym zapytać cię o prawdę.

Pytasz o Cheng, pojęcie oznaczające prawdę, szczerość. I w trzech przestrzeniach jest przydatne: przy opisie kategorii dotyczących istnienia, poznawania i postępowania.

– Czyli, jak my na Zachodzie nazywamy: w ontologii, epistemologii i etyce.

Zacznę od poprawnego stosowania pojęcia prawdy w etyce – odkłada swój skośny, ostro zakończony pędzel do kaligrafii – tu prawda jest równoważna z dojrzałością moralną danej osoby. Nawet można tłumaczyć hieroglif Cheng jako dorastanie, stawanie się dorosłą osobą. Prawda stanowi podstawę moralności. Człowiek prawdziwy to taki, który w każdych okolicznościach potrafi być sobą, czyli jego działanie zgodne jest z jego wewnętrzną prawdą.

– To dlatego w latach czterdziestych twojego XIV wieku, gdy susze i powodzie spowodowały głód w regionie, w którym mieszkałeś, rozdałeś cały swój dobytek przyjaciołom, w tym twój piękny dom z ogrodem i przeniosłeś się na łódź mieszkalną. Dryfowałeś malując kolejne krajobrazy Chin.

Tak udało się wielu pomóc, a ja potrzebuję tylko czterech skarbów mojej sztuki: pędzla (筆, bǐ), tuszu (墨, mò), papieru (紙, zhǐ) i kamienia do tuszu (硯, yàn). Prawda w konfucjanizmie  stanowi jedną z pięciu głównych cnót konfucjańskich, obok humanitarności (ren), sprawiedliwości (yi), obyczajności (li) i mądrości (zhi). Płynąc po rzekach i kanałach Jiangsu widziałem wspaniałą naturę… także ludzką. Prawda w naturze człowieka jest źródłem wszelkich działań. Kto jest niej świadomy nigdy sobie samemu nie zaprzecza. Jest w pełni tym, kim z natury swej być powinien – mędrcem. Osiąga pełnię, doskonałość, ostateczny kształt, ku któremu zmierzał.

Profesor Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa z siedzibą w Poznaniu, wykładowca m.in. filozofii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *