• Czas

    Czas. Chwila piąta.

    W najbliższe noce będę mogła zobaczyć do stu spadających gwiazd na godzinę. Jeśli tylko blask księżyca nie przeszkodzi… Tymczasem rozświetla mi drogę na wzgórze skąd najlepiej widać gwiazdy. Coroczny, grudniowy deszcz meteorów to…

  • Czas

    Czas. Chwila czwarta.

    Tego chłodnego już dnia przystaję przy potężnym drzewie, w którego dziupli kilka nietoperzy przespało ostatnią zimę. Może i w tym roku pomiędzy nimi zimować będą ze złożonymi skrzydłami, wisząc głową do dołu także…

  • Czas

    Czas. Chwila trzecia.

    Czas jest dialogiem pomiędzy realnie obiektywnie istniejącym światem i mną jako człowiekiem poznającym zjawiska i zdarzenia. Czas mówi do mnie przemijalnością, odpowiadam mu wiarą w trwałość. Czas mówi: początek i koniec. Ja odpowiadam:…

  • Czas

    Czas. Chwila druga.

    Listopadową nocą mróz przeszedł alejkami ogrodu zostawiając za sobą ślad srebrzystego szronu.  Wczoraj widziałam kwitnący jeszcze pojedynczy kwiatek stokrotki. Roślinka ta potrafi kwitnąć nawet zimą. Czasami zamarza w pełni kwitnienia lub z pączkami,…

  • Czas

    Czas. Chwila pierwsza.

    W ostatni miesiąc jesieni, chłodny i mokry wypatruję spóźnionych, a wciąż jeszcze dojrzewających nasion sosen, świerków, jałowców. Odleciały ostatnie z ptaków: skowronki. Liście pozostały już tylko na dębach i grabach. W każdym zakątku…

  • Szczęście

    Platoński rydwan

    Stukot kopyt wpisany w turkot kół dobiegający z odległej alei  przypomina mi metaforę ludzkiej duszy opisanej przez Platona. Niematerialne części duszy; składniki ludzkiej psychiki i aktywności są jak para skrzydlatych koni. Pierwszy z…

  • Wolność

    Natura człowieka

    Rozglądam się po moim październikowym ogrodzie spostrzegając, jak mimo chłodnych dni zakwita jeszcze bluszcz i wrzosiec bagienny. Lecz pomiędzy nimi i w całym ogrodzie prawie nie ma owadów. Gąsienice motyli, jaja pluskwiaków, dorosłe…

  • Sens życia

    Przeżycia a nasz los.

    Październikowy ogród zasypuje alejki wirującymi żółtymi i bordowymi listkami. Pochylam się w na wpół zacienionym miejscu nad przekopaną grządką, gdy słyszę rozbawiony głos: – O! Widzę: ty wcale nie myślisz o jesieni czy…