Potrzeby człowieka

Samorealizacja Maslowa. Część 2

Powoli spacerujemy aleją pod baldachimem kwitnących drzew i zastanawiamy się nad idealnym obrazem człowieka, który rozwinął i realizuje wszystkie swoje potencjały.

– Taki człowiek zachowuje się spontanicznie, także w myśleniu Maslow opisuje – aczkolwiek rzadko wykazuje skrajną niekonwencjonalność.  Jest skoncentrowane na problemach, a nie na własnym ja, nie robi więc niczego na pokaz.

– Co go może interesować? – pytam – Raczej nie happeningi… Pokazywanie się jak celebryta?

Nie, nie – Maslow śmieje się – Człowiek prawdziwie samorealizujący się jest stosunkowo niezależny od swej kultury i środowiska, a to, że przekracza czasami konwencje, nie jest spowodowane chęcią odróżnienia się od innych. 

Wiatr zafalował gałązkami i cisnął w nas wirującą chmurę płatków.

Ludzie samorealizujący się owszem posiadają potrzebę zachowania sfery prywatności, a niekiedy nawet prawa do samotności i potrafią patrzeć na życie z »odległego«, obiektywnego punktu widzenia, ale to nie jest ich jedyny obraz. Często też, być może z powodu swojej wrażliwości, poświęcają się rozwiązywaniu ogólnych problemów społecznych, traktując to jako swą misję życiową.  Mają głębokie zainteresowania społeczne oraz zdolność utożsamiania się i współodczuwania z ludźmi w ogóle.  Zresztą ta sama wrażliwość sprawia, że są oni zdolni do bardzo głębokich, dających zadowolenie stosunków interpersonalnych, zwykle raczej z niewieloma osobami. 

Idziemy powoli pomiędzy kolejnymi kwitnącymi drzewami: czereśniami, morelami, śliwami i brzoskwiniami. Ten rok jest cieplejszy i piękne białe lub różowe drobne kwiaty pojawiły się już z końcem marca. Rozwinęły się one wcześniej od liści, wabiąc chmary pszczół. A teraz; w kwietniu swoje kwitnienie rozpoczęły także wiśnie, grusze i jabłonie. Maslow śmiejąc się ucieka przed nawałnicą płatków.

Samorealizujący się mają poczucie humoru, ale ich żarty są zwykle filozoficzne i niezłośliwe.  Są demokratyczni w swych postawach wobec innych, wykazują szacunek dla wszystkich ludzi, bez względu na ich rasę, wyznawaną religię, poziom dochodów itd. 

– Nie potraktują kogoś jak tylko swoje narzędzie dla sukcesu? – Nie! Oni wyraźnie odróżniają cele od środków służących do ich osiągnięcia, lecz częściej niż osoby niecierpliwe umieją czerpać radość z tych środków, to znaczy z działania zmierzającego do realizacji celu.

Profesor Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa z siedzibą w Poznaniu, wykładowca m.in. filozofii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *