Samorealizacja Maslowa. Część 1
Obserwujemy dyskretnie malarkę dobierającą kolor farb na palecie przed bukietem wiosennych kwiatów. Przyglądam się zachłannie płótnu, ale Abraham Maslow zatrzymuje mnie;
– Nie, nie sam obraz jest ważny, ale to, co przeżywa twórca, to, jak kształtuje się jego osobowość. Twórczość w sztuce to jedna z form samorealizacji.
– Mhmm… przydatna…, ale jakoś nie mogę oderwać się od produktu tej samorealizacji…
– Nie tylko w malarstwie osoby twórcze spełniają się. Potrafią głęboko cenić podstawowe doznania życiowe, nawet w wypadku rzeczy, które robiły czy widziały wiele razy przedtem. Wiele z nich doznało mistycznych przeżyć, takich jak głęboka ekstaza, uczucie, że otwierają się przed nimi bezkresne horyzonty, lub też poczucie, że są bardzo potężne, a jednocześnie bardzo bezradne, przy czym doznania takie pozostawiały po sobie przekonanie, że wydarzyło się coś ważnego. To są osoby wysoce twórcze, każda na swój własny, indywidualny sposób. Występuje u nich zjawisko »pierwotnej twórczości, która wywodzi się z nieświadomości i prowadzi do naprawdę oryginalnych, nowych odkryć. Cecha ta przejawia się w dowolnej dziedzinie, jaką obierze sobie osoba.
– Podejrzewam, że nie pomaga im to wpasować się w tłum…
– Są inne, ale wcale nie skłócone ze swoją społecznością. Są one odporne na wpływy kulturowe (enculturatiom). Potrafią dostosować się do swej kultury, ale na głębszym poziomie są od niej niezależne i nie podporządkowują się ślepo wszelkim jej wymaganiom. Osoby, które osiągnęły samorealizację, spostrzegają rzeczywistość w sposób bardziej adekwatny i umieją być z nią w bardziej zadowalających relacjach, żyć bliżej rzeczywistości i natury, potrafią dokładnie oceniać innych i potrafią tolerować niejednoznaczność czy niepewność łatwiej niż większość ludzi. Po prostu potrafią łatwo akceptować innych.


