Spór o kryzys
Widzę, że pod obrazem Olbińskiego na dłuższy już czas utknęło trzech psychologów.
– Dla mnie to jednak kryzys… Nawet i jeśli w tytule jest wgląd, to to jest wgląd w kryzys –dobitnie stwierdza Lawrence M. Brammer – Kryzys to stan dezorganizacji, w którym ludzie doświadczają frustracji dotyczącej ważnych celów życiowych lub głębokiego naruszenia ich cyklów życiowych i czują zawodność swoich metod radzenia sobie ze stresorami. A tych dwoje doświadcza właśnie takiej sytuacji… Tu wyraźnie chodzi o uczucia, takie jak strach, szok, stres, bo naruszono ich cele.
– Ślub jako źródło kryzysu? – Bernard Berenson wzrusza ramionami – Kryzysy są tym, czym są, dlatego że ludzie nie znają żadnych reakcji, za pomocą których mogliby poradzić sobie z trudną sytuacją…
– A ze ślubem nawet wobec setki gości jednak sobie radzą! W końcu był ich celem… – dołączam do tematu psychologii kryzysu.
– W sytuacjach niecodziennych, niełatwych istnieje pewien wspólny wzorzec przeżywania. I dotyczy to także ciężkich chwil utraty – cicho dodaje Erich Lindemann – Tych dwoje ma wzorce tego jak reagować na niecodzienne, skrajnie urazowe doświadczenie. Więc nawet jeśli mówicie, że to kryzys, to powiem, że kryzys jest normalną ludzką reakcją – dodaje patrząc z dezaprobatą na Berensona.
– Może i mają w naszej kulturze wzorce przeżywania, ale czy umieją skorzystać z nich? Myślę, że taka indywidualna umiejętność może być na różnym poziomie – narażam się Lindemannowi
– No właśnie! I dlatego konieczne jest pomaganie, czyli proces ułatwiania ludziom rozwoju, radzenia sobie z kryzysami i osiągania celów życiowych poprzez: budowanie relacji, diagnozowanie problemu, ustalanie celów, interwencję oraz ewaluację i zakończenie – wspiera mnie Brammer – Trzeba budować relacje oparte na konkretnych, możliwych do wyćwiczenia umiejętnościach, takich jak aktywne słuchanie, parafrazowanie, odzwierciedlanie uczuć czy zadawanie pytań otwartych.


