Prawda

CHÉNG. Część 2

Ni Zan śmiałymi pociągnięciami pędzla maluje drzewo na tle zagajnika.

Rzeczy posiadają własną, naturalną moc, która w swym pierwotnym stanie jest niebywale krucha i delikatna. Jednak odnalezienie w sobie tej mocy daje radość i szczęście, gdyż odnajdujemy rzeczy takimi jakie one są w rzeczywistości, czyli jakimi jest ich prawdziwa natura.

Mówisz o pojęciu pu, którego hieroglif teraz piszesz? To połączenie dwóch znaków: pierwszy przedstawia drzewo, drugi oznacza zagajnik. A w człowieku to moc plastycznego umysłu, który odrzuca komplikację, arogancję…

– Tak, ale obiecałem ci jeszcze wyjaśnienie Cheng w przestrzeni istnienia i poznania – Ni Zan hamuje mój beztroski zwrot ku taoizmowi – W konfucjańskich księgach mówi się o prawdzie, że jest początkiem i końcem rzeczy oraz spraw – bez niej nic by nie było. Prawda więc jest również pojęciem ontologicznym, związanym z najbardziej ogólnymi kategoriami dotyczącymi istnienia (dao, li). Nauczyciele konfucjańscy, jak i ci praktykujący taoizm mogą porozumieć się co do niego. W tym sensie prawda jest osobowym odpowiednikiem drogi (dao) Nieba i Ziemi. O mędrcu można powiedzieć, że tworzy z nimi trójcę i zdolny jest towarzyszyć im w podtrzymywaniu rozwoju wszystkich istot. Ontologiczną podstawą tej zdolności mędrca jest właśnie prawda. Później interpretowano prawdę w powiązaniu z kategorią zasady (li), czyli wzoru przemian rzeczy, człowieka i kosmosu. – Ni Zan milknie i medytacyjnie spokojnym ruchem przy pomocy małego czajniczka kaligraficznego nanosi na płaską powierzchnię kamienia  do rozcierania tuszu odmierzoną ilość źródlanej wody, która spływa do zagłębienia. Laskę tuszu rozciera na środkowej, płaskiej części kamienia, zanurza w płynie i ponownie rozciera, i ponownie zanurza w płynie gromadzącym się w zagłębieniu. Tę czynność powtarza wiele razy, tak długo, aż wreszcie uznaje, że osiągnął pożądaną gęstość płynu i jego wysycenie roztartym tuszem, pożądane w tej właśnie kompozycji. Staram się mu nie przeszkadzać w tym długim rozcieraniu tuszu. To jego czas wyciszenia umysłu. Kaligrafuje się bowiem w stanie skupienia, uważności uspokojenia myśli i emocji.

Profesor Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa z siedzibą w Poznaniu, wykładowca m.in. filozofii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *