Antropologia filozoficzna

Spotkanie Bubera. Część 2

Czas jak dziupla-niespodzianka zaskakuje mnie refleksyjnym spotkaniem z filozofem Buberem, według którego dialog z drugim człowiekiem to przede wszystkim sama sytuacja spotkania.

– Czyli nie jest tak już i ważne co mówię, ale samo to spotkanie… – zastanawiam się – mogę plątać się w banalnych grzecznościowych formułach?

Pomyśl, że świat stworzenia ujawnia swoją postać w spotkaniu. Przeżyte relacje są realizacją wrodzonego Ty na spotkanym; spotkanie Ty może być pojęte jako Naprzeciw, przyjęte w wyłączności, zagadnięte podstawowym słowem.

Niepewna wiewiórka wygrzebuje coś z piasku. I nagle znajduję wspomnienie spotkania, które było za krótkie… otrzepuję je z żalu za słowami, które nie wybrzmiały.

Buber przerywa cień tamtego spotkania, hojnie przedkłada bogactwo obecnego.

– Dialog to nie tylko relacja komunikacyjna. Aby spotkanie było autentyczne, powinno spełniać pewne warunki. Jednym z nich jest to, że należy traktować drugiego człowieka zawsze jak samodzielną jednostkę, a nie „moje jej przedstawienie”, należy uznać jej „status bytu naprzeciw mnie”.

– Podejrzewam, że takie spotkania są rzadkie… W pośpiesznej codzienności ludzie potrzebni są nam po coś, są najczęściej celami utylitarnymi, a ty mówisz o traktowaniu innego człowieka jak celu samego w sobie. Nawet zakochani tego nie potrafią…

– Prawdziwy dialog wymaga akceptacji inności. Wszystko zależy od tego, czy każdy odnosi się do drugiego jako takiego, kim on jest naprawdę, przy całej chęci wpłynięcia na niego przyjmuje go i potwierdza takim, jaki ów ktoś jest. Człowiek wychodzi światu naprzeciw i nawiązuje dialog, czyniąc swe życie bogatszym o nowe doświadczenia. Pozostaje jednak istotą samodzielną, która tworzy związki z samodzielnymi bytami innych ludzi, wobec czego człowiek dystansuje się w stosunku do nich, uznając ich odmienność.

– Najczęściej ta odmienność nam przeszkadza – dzielę się z nim goryczą doświadczeń

– Wtedy niknie relacja Ja-Ty, a pojawia się stosunek Ja-To, Ja-Ono, w którym świat, a także możliwy partner dialogu zostaje uprzedmiotowiony, staje się przedmiotem doświadczenia zamkniętym miarą i granicami. To normalne: każdemu Ty na świecie, zgodnie z jego istotą, jest przeznaczone stawać się rzeczą lub wciąż od nowa zarzucać się w przedmiotowość. Relacja Ja-Ty jest stosunkiem bliskości, a doświadczenie oznacza zachowanie dystansu wobec jego przedmiotu.

Profesor Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa z siedzibą w Poznaniu, wykładowca m.in. filozofii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *