Racjonalność Kozieleckiego. Część 1
Staramy się ustalić co potrzebujemy na wspólne grzybobranie, ale każde z nas inaczej widzi sens pakowania poszczególnych rekwizytów, plan wycieczki i nawet jej cel. W końcu dyskusja obejmuje także kwestię ludzkiej racjonalności.
– Naprawdę nie masz się o co obrażać – łagodzi Kozielecki – Pragnę jedynie stwierdzić, że zachowanie człowieka to jedność tego, co sprawcze, i tego, co ekspresyjne, że mimo wszystkich ograniczeń – spogląda na mnie taksująco – zdolny jest on na ogół działać dostatecznie mądrze w coraz bardziej ruchomym świecie.
– Dostatecznie! – prycham – A wyszło na to, że jak chcę zabrać amulet, który nam zjedna życzliwość duchów drzew, no i dla zapewnienia obfitości zbioru – to, to już tylko zabawna ekspresja? A sam mówiłeś, że warto z ostrożnością i rozwagą przypinać etykietki ludzkim czynom.
– Amulet? Niby: jeden?! – trąca stopą mój tobołek, faktycznie: trochę spory… – wygląda jakbyśmy się przygotowali do kilku starosłowiańskich obrzędów na raz…
– Nie ruszaj! Na ognisko się zgodziłeś – przypominam – a co ci szkodzi garść ziół dla dobrego dymu? Ty nawet kiedyś kwestionowałeś powszechne poglądy, że tworzenie mitów i uleganie iluzjom to zachowania całkowicie irracjonalne, które uwłaczają godności człowieka, bo w krańcowych przypadkach prowadzą do cierpienia i nieszczęść ludzkości.
– Garść? Raczej szufla! I suszone zioła nie powinny grzechotać jak kości… Ale zgodzę się, że w pewnych sytuacjach mity iluzje mają sens biologiczny i pozwalają przetrwać najtrudniejsze, najbardziej krytyczne chwile. Ich znaczenie doskonale rozumieli najwybitniejsi pisarze Dostojewski, Ibsen, Pirandello. Złudzenie, że „dobro zawsze zwycięża zło” lub że „po klęskach wzrasta prawdopodobieństwo powodzenia”, zwiększa wolę życia i dodaje ducha osobom cierpiącym. Gdyby nie tego typu mity i iluzje Kolumb nigdy nie odkryłby Ameryki, a wielu ludzi nie przetrwałoby czasów pogardy. Umysł odrzucający mity odrzuca kulturę.
– No właśnie! A ciągłość kultury jest ważna! I kompletność…
– Chciałbym być dobrze zrozumiany. Nie twierdzę, że wykorzystywanie mitów i iluzji jest sensowne w każdej sytuacji, że zawsze służy ono osiągnięciu celów jednostek i ludzkości. W wielu wypadkach mity są przepisem na katastrofę. Człowiek, który żyje tylko nimi, żyje krótko. Tak więc mity posłannicze i hegemonistyczne, złudzenia wyższościowe i ekspansjonistyczne redukujące realizm działania zwiększają prawdopodobieństwo wyboru opcji zbyt ryzykownych i zbyt niebezpiecznych. Mogą być źródłem czynów niegodnych i często są nim rzeczywiście… Nie będziemy stwarzać zagrożenia pożarowego!


