Ekologia

Skutki duchowe kryzysu

Gabriel Marcel rozumiał wolność jako zakorzenienie w wartościach, zwłaszcza w prawdzie i dobru. Wolność bez dobrej woli byłaby anarchią. Doceniam szerokość jego punktu widzenia, gdy mówi, że nasza wolność zawiera się w uznaniu naszego uczestnictwa we wszechświecie. Tak rozumiana wolność wymaga więc międzyludzkiego braterstwa, a jej pełnią jest miłość. Dla francuskiego filozofa człowiek jest żywą, choć skończoną wolnością w konkretnej dziejowej sytuacji. To skłania także filozofa do zaangażowania się całym sobą w rzeczywistość.

Rozglądam się po niewyczerpalnej i nieupraszczalnej rzeczywistości Ogrodu, która mnie otacza. Gabriel Marcel i ja zdajemy sobie sprawę z naszych ograniczeń wobec misterium istnienia. Podchodzimy do kwitnącego krzewu i wiemy, że być może cud jego obecności pozostanie tajemnicą, a nie zadanym do rozwiązania problemem. Tajemnica wymusza szacunek, ostrożność działania, troskę — nie: bezwzględną eksplorację.

Gdy każdego roku tysiące gatunków opuszczają na zawsze nasz Ogród, także nasz byt staje się uboższy i bardziej bezbronny. Szóste masowe wymieranie dokonuje się pod wpływem cywilizacji ludzkiej, naszych swobodnych i egocentrycznych działań motywowanych prymitywną filozofią konsumpcjonizmu, pod wpływem wszechmocy wolności niesterowanej refleksją. Niszczenie przyrody — naturalnego środowiska życia — jest sytuacją zagrożenia.

Gabriel pochyla się nad rękopisem Tajemnicy bytu. Chciałabym go zapytać o znaczenie życia.  Które z wartości naprawdę, niezbędnie potrzebujemy? A które są pozornymi? Dlaczego nie szanujemy przyrody? Co to jest właściwy sposób życia?

Dla niego człowiek w sytuacji zagrożenia poddany zostaje próbie, od której nie może się uwolnić. Każda próba nas zniewala i zewnętrznymi barierami ogranicza nasze działania, pogrąża w mrok choroby, bólu, rozłąki. Wikła nas wewnętrznie w ciemność i czasem wygnanie takie czyni całym życiem ludzkim. Marcel tłumaczy: — Rozwój wewnętrzny człowieka to poszukiwanie drogi wyjścia z sytuacji niewoli. Każda próba jest dla człowieka niebezpieczna, bo wywołuje pokusę rozpaczy. Ulegnięcie rozpaczy oznacza klęskę człowieka.

Słuchając go, uświadamiam sobie, że postrzegam kryzys ekologiczny jako sytuację dobrowolnego zniewalania się człowieka.

dr Anita Barwicka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *